Platformy i portale dedykowane
Budujemy systemy, w których mieści się cały proces: portale klienta, panele operacyjne, obieg dokumentów i obsługę zleceń — wtedy, gdy gotowy SaaS przestaje wystarczać.
Kiedy gotowy SaaS przestaje wystarczać
Zwykle to nie jeden powód, tylko ich suma. Proces żyje w arkuszach i mailach, a nie w systemie. Nie ma ról i uprawnień, więc każdy widzi wszystko albo nic. Dokumenty krążą w załącznikach zamiast trafiać w jedno miejsce, a status pracy w toku trzeba wydzwaniać, zamiast go zobaczyć. Gotowe narzędzie w końcu zaczyna wymuszać proces, zamiast go wspierać — i wtedy warto zbudować coś swojego.
Co budujemy
Portale klienta i panele operacyjne, systemy obsługi zleceń i zamówień, obieg dokumentów i akceptacji, raportowanie zbudowane wokół realnego procesu firmy — nie wokół szablonu.
Co decyduje o tym, czy platforma przetrwa produkcję
Tego nie widać na pierwszym ekranie, ale bez tego system się nie utrzyma:
- Backend i model danych dopasowany do procesu, a nie odwrotnie
- Role i uprawnienia oraz kontrolowany dostęp do dokumentów
- Kolejki zadań dla operacji długich i cyklicznych
- Panel administracyjny, monitoring i alerty
Gdy gotowe narzędzie pokrywa proces w większości, a resztę da się obejść ustaleniem w zespole. Licencja SaaS wychodzi wtedy taniej niż budowa i utrzymanie własnego systemu. Warto policzyć oba warianty, zanim zapadnie decyzja.
Częste pytania
Ile to trwa?
Zaczynamy od pierwszego działającego zakresu, a nie od pełnego systemu. Pierwszy etap zwykle daje coś, czego można użyć, zanim powstanie całość.
Czyj jest kod?
Twój. Kod, repozytorium, dokumentacja i środowiska należą do Ciebie.
Co po wdrożeniu?
Możemy utrzymywać system: monitoring, backupy, aktualizacje i dalszy rozwój.
Dowód: realizacje
Systemy, które to potwierdzają.
Opisz swój system.
Odpowiadamy w jeden dzień roboczy. Pierwsza rozmowa to pytania o proces, nie prezentacja sprzedażowa.
